Tematem trzeciego wykładu był Bliski Wschód postrzegany przez pryzmat konfliktu izraelsko - palestyńskiego. Aby zrozumieć genezę obecnej sytuacji musieliśmy przenieść się do czasów przed narodzinami Chrystusa, kiedy to Izraelici po 40 latach wędrówki dotarli do Ziemi Obiecanej, a następnie zostali wzięci w niewolę, za nieprzestrzeganie Boskich przykazań. Wiele lat minęło nim rozproszeni po całym świecie powrócili nad rzekę Jordan. Jednak tereny te, były wówczas zajęte przez Palestyńczyków.
Wykładowca uświadomił nam, że przyczyną tego konfliktu był głównie spór o podłożu terytorialnym, a nie jak mogłoby się wydawać w pierwszej chwili - religijnym. W czasie trwania konfliktu diametralnie zmieniał się też rozkład sił obu państw. Izrael stał się potęgą militarną, sukcesywnie wygrywał toczone z Palestyną wojny i tym samym powiększał swoje terytorium. Tak jest aż do dnia dzisiejszego. Jak się okazało, Izrael posiada doskonale wyszkolone i wyposażone wojsko, ma dostęp do broni jądrowej. Palestyna jest w obecnej sytuacji całkowicie uzależniona od Izraela.
Z wypowiedzi prelegenta dowiedzieliśmy się, że jak do tej pory nie znaleziono rozwiązania problemu, które byłoby akceptowane przez obie strony konfliktu. Rejon Bliskiego Wschodu, ze względu na toczone tam krwawe walki, jest jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc na świecie.